Friday, March 28, 2014

John: Odpowiedz kumplowi.

-- gardenGnostic [GG] zaczęła niepokoić ectoBiologist [EB] o 17:25 --
GG: john czy dostałeś moją przesyłke?? 
EB: hej!EB: nie, jeszcze nie dostałem.
GG: kurczę! czy jesteś pewien? była w zielonym pudełku..... 
EB: aha!
EB: tak, ale jest w aucie mojego taty a on pojechał do sklepu.
EB: za chwilę powinien wrócić.
GG: świetnie!!! co dzisiaj porabiasz?
EB: jestem zajęty tym całym sburbem.
EB: TT robi bałagan w moim domu.
GG: lol! 
GG: co to sburb??
EB: to jest taka gra. 
EB: chyba jest ok. wciąż ją rozgryzam. 
GG: hej co to było????? 
EB:co było co? 
GG: słyszałam głośny odgłos poza moim domem!!
GG: chyba była to eksplozja!!!! 
EB: wow, serio?
GG: wyjdzę i sprawdzę....
EB: dobra, ale bądź ostrożna, okej? 
GG: będę! :)
-- gardenGnostic [GG] przestała niepokoić ectoBiologist [EB] o 17:28 -- 


> John: Można sprawdzić jeszcze Cruxtruder...

==>


Wygląda na to, że jakiś KUMPEL pisze do ciebie na twoim PDA. 

John: Zeskocz przez dziurę.


Zeskakujesz do POMIESZCZENIA GOSPODARCZEGO.

John: Weź młot kowalski i kartę.


Bierzesz MŁOT KOWALSKI i KARTĘ CAPTHALOGOWĄ, łączysz obie rzeczy i szybko applikujesz do swojego SPECIBUSA WALKI.

Lubisz fakt, że niektóre rzeczy nie są jakimś wielkim problemem.

==>

Thursday, March 27, 2014

TT: Weź zapchaną toaletę.


TT: Ups.
EB: ups co?

> ==> 

==>


EB: co to za dźwięk?
EB: czy muszę tam pójść i pomóc?
TT: Nie, mam to pod kontrolą.
TT: Możesz dalej się bawić swoim teleskopem.

> John: Idź pomóc. 

John: Idź pomóc.



EB: ugh!
TT: Mogę to naprawić.
TT: Tylko daj mi trochę miejsca.
TT: Czemu nie pójdziesz obejrzeć Cruxtrudera?
EB: czego?
TT: Rzeczy którą umieściłam w twoim salonie.

> John: Zeskocz przez dziurę. 

John: Wyjrzyj przez teleskop.


Jest bezchmurny, słoneczny dzień. Nic poza normą. Przynajmniej poza twoim domem. 

John: Wyjdź na balkon.


EB: hej, jestem teraz na balkonie.
EB: korzystam z pda mojego taty.
TT: Które wyrzuciłeś na podwórko?
EB: nie, ja ci mówię.
EB: wyskoczyło z mojego sylladeksu jak przestraszona wiewiórka.
TT: Co z tym wogóle robiłeś?
TT: Nie widze tutaj respektu dla rzeczy innych.
TT: Czy w ten sposób twoja frustracja twoim tatą się manifestuje?
EB: co? nie.
EB: to wszystko to były wypadki.
EB: weź swoją gadkę psychologiczną gdzieś indziej, panno!
TT: Twoja łazienka jest zabałaganiona.
TT: Ty też to zrobiłeś?
EB: matko boska, to nie jest fajne.
EB: ten cały nonsens z podglądaniem!
TT: W toalecie jest ciasto.
EB: tak. tam jest.
TT: Chce mi się posprzątać to za ciebie.
EB: okej, jeżeli zaspokoi to twój kompleks zok to możesz to zrobić.
TT: Mój kompleks Zaburzeń Obsesyjno-Kompulsywnych?
TT: Czy zaburzenia mogą być również kompleksem?
EB: w twoim przypadku, może!
TT: Brzmi skomplikowanie.
EB: w każdym razie...
EB: zobaczę tą wielką platformę którą postawiłaś na balkonie.

> John: Ostrożnie przyjrzyj się Alchemiterowi. 

John: Ostrożnie przyjrzyj się Alchemiterowi.


Nie wiesz jak się tym operuje. Nie ma żadnych przycisków ani kontrolek.
Wykorzystując wszystkie możliwości, wchodzisz na to.

To nie jest wogóle ostrożne.