Wednesday, July 10, 2013

John: Odpowiedz kumplowi.


TG: czy jest tam
TG: prosze powiedz tak
TG: musisz zagrac z TT caly czas mnie dreczy o ta gre
TG: zaczynam juz jej wspolczuc
TG: tzn rozumiem jej desperacje
EB: tak, można to zrozumieć. jesteś naprawdę atrakcyjny. nawet ja interesuje się tobą seksualnie.
TG: dzieki
EB: żartowałem haha.
EB: nie, nie mam jeszcze bety.
EB: mój tata ma pocztę i chyba muszę ją wziąć i zobaczyć czy tam jest beta.
EB: w dodatku spędziłem całe popołudnie użerając się z tym gównianym sylladeksem.
EB: ten cały system jest do dupy.
TG: jaki masz modus
EB: jakie mam co?
TG: jak korzystasz z przedmiotow ktore tam sa
EB: aha. coś w stylu że jak wkładam to każdy przedmiot przypada na jedną kartę czy coś?? i jak włoże za dużo to coś wypada.
TG: stack?? hahahahahaha
EB: a ty jaki masz?
TG: tablica mieszajaca
TG: moj brat nauczyl mnie kilku rzeczy on wie wszystko i jest wspanialy
EB: czym do cholery jest tablica mieszająca?
TG: musisz przeczytac troche o strukturach danych
EB: dobra.
TG: czy ustaliles sobie juz specibus walki
EB: nie.
TG: moze ci on uwolnic karte
TG: w dodatku pozwala atakowac gdy jest trudno opanowac sytyuacje
TG: czyli prawie nigdy
TG: co masz
EB: mam młotek, ale jest pod kartą z ramionami.
TG: boze jestes gorszy od pieciolatka w tym
TG: wywal ramiona a potem przyporzadkuj mlotek do specibusa walki
EB: jak?
TG: nie wiem uzyj ramion na jakiejs rzeczy moze zadziala

John: Użyj ramion na cieście.


Wkładasz FAŁSZYWE RAMIONA do CIASTA na twoim łóżku.

Ciasto jest teraz śmieszniejsze o przynajmniej 300%. PUŁKOWNIK SASSACRE pewnie by podał dokładną liczbę podniesionej śmieszności.

John: Ustaw status w Pesterchum na "bully".

Sytuacja nie jest jeszcze taka zła by zmienić status na "RANCOROUS", lecz wciąż uważasz że Pesterchum powinien w jakiś sposób wyrazić twoją zmianę nastroju. "Bully" wystarczy.
To zupełnie nic nie zmieniło.
A tak, zapomniałeś że twój kumpel do ciebie pisze.

John: Ponownie zacapthaloguj fałszywe ramiona.


Co powiedziałeś?? Nie chcesz zapychać swojego...

Dobry Jezusie. W momencie koncentracji przypadkowo ZACAPTHALOGOWAŁEŚ fałszywe ramiona.

John: Przeczytaj Pułkownika Sassacre I Jego Trudny Tekst Magicznych Błachostek I Praktycznych Żartów


Decydujesz się skonsultować z ogromną wiedzą Pułkownika. Kurczę, ta książka jest ciężka. Można nią zabić kota, gdyby ją upuścić.

Ale żeby przeczytać tą książkę, musisz ją ZACAPTHALOGOWAĆ. Nie jesteś pewien czy już chcesz zapchać swoje karty.

John: Zapomnij o tym. Później sprawdzisz pocztę.


Jeżeli zejdziesz na dół, tata zmonopolizuje cenne godziny twojego życia. Postanawiasz przeczekać sztorm do chwili, aż będzie bezpiecznie.

Czasami czujesz, że jesteś zamknięty w tym pokoju. Że utknąłeś w nim, w sensie graniczącym z tytularnym.

A teraz twój kumpel znowu do ciebie napisał. Zegar przyjaźni cały czas obraca wskazówki, prowadząc do ciągłego bombardowania wiadomościami.

Walić to. Twój kumpel póki co cię nie obchodzi.


John: Przyjrzyj się grom na stojaku.




Włożyłeś ogromną ilość roboczogodzin w te świetne tytuły.

John: Wyjdź na zewnątrz i sprawdź skrzynkę pocztową.


Zamierzasz zbiec na parter gdy słyszysz odgłos auta wjeżdzającego na wjazd. Wygląda na to, że twój tata wrócił z warzywniaka.

Świetnie. Nie dogonisz go do poczty.

John: Przyjrzyj się skrzynce pocztowej.


To czerwone flago-ramię czy jak to się nazywa do jasnej cholery jest w górze!

Jak to się w ogóle nazywa? Nie masz czasu na takie myśli. Jeżeli to czerwone flago-ramię jest w górze, to znaczy że przyszła poczta. A jeżeli przyszła poczta to tam może być beta!

John: Wyjrzyj przez okno.


Widzisz twój ogródek.
Na drzewie wisi twoja HUŚTAWKA Z OPONY. Ogródek dziecka bez HUŚTAWKI Z OPONY jest jak prawdziwy dżentelmen bez monokla. A takiego dżentelmena WCALE NIE MOŻNA NAZWAĆ PRAWDZIWYM DŻENTELMENEM.
Przy wjeździe na działkę znajduje się skrzynka pocztowa.